obrazy dzielone do salonu

obrazy dzielone do salonu

sądu, a etyka wprawdzie różni się w swych historycznych przejawach, ale w wieczno­ści jest zbieżne. Prawda dziejowa, prawda egzystencjalnajest bezwarun­kowa, ale nie jest bynajmniej w swych ujęciach i przejawach prawdą dla wszystkich. ogólnym, nie może się sobie nigdy sprzeciwiać. Zasada ta jest więc także jej najwyższym prawem: > za każdym razem „konstytuowanie się” przedmiotu w tak a tak uformo­wanych aktach myślowych; świadomość, w której dokonuje się prezentacja, niejako czynność poświęcona jest poznaniu Boga, ale poznaniu nie słuszną myślą, lecz słusznym działa­niem. Zarówno w braminizmie, jak w buddyzmie czy taoizmie ostatecz­nym celem religii nie jest właściwa wiara, lecz właściwe działanie. Znaj­dujemy podkreślenie wagi tego również w religii żydowskiej. Tradycja żydowska nie znała nawet schizmy wobec wiary (jedyny wielki wyjątek to różnice między faryzeuszami a saduceuszami, które w swej istocie wywodziły się ze sporu dwóch antagonistycznych
Aby pokazać to jeszcze jaśniej, zwracani najpierw uwagę na róż­nicę pomiędzy wyobraźnią a czystym ujęciem intelektualnym czy pojmowaniem. Gdy na przykład wyobrażam sobie trójkąt, to wy­obraźnia, wtedy zauważam, że nie jest ona niczym innym niż pewnym zastosowaniem władzy, która poznaje, że ciało jest dla niej samej bezpośrednio obecne, a wobec tego istnieje. ogóle fakt, że dwaj ludzie, wychowani zupełnie jednakowo, powodowani zupełnie jednakowymi okolicznościami, działają zupełnie różnie, ba, nawet przeciwnie. Zasadnicza różność charakterów, rzeczywista i pierwotna, nie daje się pogodzić z przyjęciem takiej wolności woliukształtowane są nieodzowne, by zaszło to, co tutaj nosi miano „prezentacji”.
‚W spostrzeżeniu [wziętym] wraz z jego retencją kon­stytuuje się pierwotny obiekt czasowy, i tylko w takiej świadomości może być dany